Zapraszamy na spektakl duetu Kalauz/Schick „CMMN SNS PRJCT” w sobotę, 19.05.2012, godz. 19:00, Centrum Kultury Zamek, Sala pod Zegarem Więcej...
Już w niedalekiej przyszłości, na Górze Przemysła – charakterystycznym terenie Starego Miasta Poznania z Zamkiem Królewskim i Kościołem św. Antoniego Padewskiewgo, będzie można poczuć klimat XVI-wiecznego renesansu. Stanie się tak za sprawą restauracji zamku. Bodźcem dla podjęcia "odbudowy" i przyjęcia kształtu zamku był szacunek dla historii – mówi Aleksandra Sobocińska, rzecznik Muzeum Narodowego.
Decyzja o nadaniu tej budowli cech właśnie z tego okresu nie jest przypadkowym wymysłem historyków czy archeologów. Zamek z czasów średniowiecza nie jest nam po prostu tak dobrze znany. Osobą odpowiedzialną za projekt jego odbudowy jest Witold Milewski. Budżet miasta i województwa przewidział na ten cel co najmniej 18 milionów złotych. Według Milewskiego taka kwota wystarczy, by powstała bryła zamku z odpowiednimi elementami kamieniarskimi i wszelkimi instalacjami, które są wymogiem Muzeum Narodowego: klimatyzacją, ścisłym reżimem związanym z wilgotnością powietrza itp. Ostateczny kształt budowli nie jest jak na razie znany, ponieważ nad jego formą toczą się nadal dyskusje. Wiele kwestii nie jest jeszcze wyjaśnionych, na przykład ta dotycząca arkad, które miałyby ozdabiać wschodnią ścianę zamku.
Choć nie znamy wszystkich szczegółów, pewien zarys kształtuje nam literatura, np. poemat Samuela ze Skrzypny Twardowskiego z połowy XVII wieku, który opisuje wprowadzenie się starosty Bogusława Leszczyńskiego na zamek. Zawiera się w nim m.in. wyposażenie i wygląd zamku. Według niego, na środku dziedzińca stała fontanna z lwami, a wokoło dziedzińca stały "ganki", czyli arkady, które na murach przechodziły w blanki. Innym bezcennym źródłem są lustracje - inwentaryzacje zamku, sporządzane przez starostów w XVI i XVII wieku. Lustracja z 1565 r. poświadcza, że dwa spośród sześciu segmentów zamku były już zawalone. Fundamenty zamku z XVI wieku zgadzają się z opisem zamku, wynikającym z lustracji. Lustracje są drobiazgowe: opisują, co jest na którym piętrze, ile pomieszczenia mają okien, w więc informacje cenne i szczegółowe dla architektów.
W zamkowej wieży, która - jako jedyna część zamku - nawiązywać będzie do średniowiecza (bo w XVI wieku wieży już nie było), znajdzie się szybka winda na 15 osób. Na szczycie wieży - taras widokowy i kawiarenka. Do zamku będzie można wchodzić przez niewielką wieżę bramną z Samborem, także poświadczonym w dawnych opisach zamku. Jak tłumaczy Aleksander Motała, zastępca dyrektora Muzeum Narodowego w Poznaniu, na parterze będzie duża sala z ekspozycją o początkach zamku na tym wzgórzu.
Gmach nie będzie miał barier, osoby niepełnosprawne zyskają dostęp nawet na wieżę. Dzięki przejściom z zamku do budynku Raczyńskiego (mieści się tam obecnie Muzeum Sztuk Użytkowych), tam także nie będzie żadnych utrudnień. Na dwóch piętrach zagości ekspozycja Muzeum Sztuk Użytkowych. Ściany okładane są tam cegłą gotycką sprowadzaną z cegielni spod Kalisza. Planowana jest też budowa łącznika między Galerią Malarstwa i Rzeźby w nowym gmachu Muzeum Narodowego a zamkiem. W ten oto sposób powstanie największa powierzchnia muzealna przeznaczona do zwiedzania w Polsce. Już teraz został przez górników wykopany podziemny tunel, przez który będzie się do niego wchodziło. Po wspięciu się jeszcze wyżej widać będzie całą okolicę Starego Rynku, a także katedrę w całej okazałości, co już na tej wysokości tworzyć będzie wspaniałą panoramę, choć nie jest to jeszcze wieża widokowa… Z tego punktu osoby odwiedzające znajdą się wyżej od grającego na ratuszu hejnalisty. Ale poznaniacy i turyści muszą się uzbroić w cierpliwość – na ukończenie całego projektu przyjdzie nam poczekać jeszcze ponad dwa lata.
| ©2012 StanSkupienia | biuro@stanskupienia.pl |