Nasze propozycje

  • Spotkanie z Krzysztofem Vargą w Meskalinie 17 V 2012 o godzinie 19:00 wokół jego nowej książki Trociny Więcej...
  • Zapraszamy na spektakl duetu Kalauz/Schick „CMMN SNS PRJCT”sobotę, 19.05.2012, godz. 19:00, Centrum Kultury Zamek, Sala pod Zegarem Więcej...

  • UKŁADY RÓWNOLEGŁE. GEGO/MAZIARSKA/TROCKEL - Artystyczny przystanek w Starym Browarze od 8 marca do 26 sierpnia 2012 Więcej...



Listy do M., czyli to właśnie miłość w Polsce

„Listy do M.” to historia kilkunastu osób, których splecione ze sobą losy śledzimy  w jeden wyjątkowy dzień roku: Wigilię Bożego Narodzenia. I tak, mamy tu samotnego radiowca z dzieckiem (Maciej Stuhr), marzącą o romantycznej miłości Doris (Romę Gąsiorowską), dwa małżeństwa z problemami (Agnieszka Dygant i Piotr Adamczyk oraz Agnieszka Wagner i Wojciech Malajkat), dziewczynkę z domu dziecka (Julia Wróblewska), wiecznego chłopca (Tomasz Karolak) i całą rzeszę ich krewnych, znajomych i przyjaciół. Perypetie ich wszystkich związane są – pośrednio lub bezpośrednio – ze świętami, a łączy je wspólny mianownik – przekonanie, że „samotność to taka straszna trwoga”, z czego wynika niedoparte pragnienie bliskości drugiej osoby.

Ten, kto widzi w powyższym opisie kalkę z „To właśnie miłość”, ma absolutną rację – „Listy do M.” oparte są na podobnym schemacie, co znane dobrze wszystkim „Love Actually”. I tu, i tu znajdziemy zatem świąteczny klimat, swobodne dialogi, gromadę naprawdę niezłych aktorów i całkiem dobrze napisane postacie. Kolejne trzy plusy należą się za brak takiej ilości lukru, jaka zazwyczaj pojawia się w polskich komediach romantycznych (jest on oczywiście nadal, ale w dawce znośnej), brak nachalnego product placement i – przede wszystkim – nietraktowanie widza jak ćwierćinteligenta, którego zachwycają prymitywne żarty i każda, nawet najbardziej nieprawdopodobna  i durna historia.

Oczywiście, obok plusów są też minusy – listy niektórych postaci są bardziej ciekawe, innych mniej (całkiem interesujący i dobrze zagrany wątek Karolaka, niezły Malajkat, jak zawsze dobry Stuhr – natomiast wątek Agnieszki Wagner niebezpiecznie idzie w stronę pospolitego wyciskacza łez). Na końcu, rzecz jasna, czeka nas wielka miłość i happy end, ale taka już specyfika tego gatunku – i niekoniecznie jest to wada. Film ten to produkt: przyjemny, lekki i odprężający – idealny, abyśmy poczuli dzięki niemu świąteczny klimat i ukoili nerwy, zszarpane staniem w kilometrowych kolejkach za prezentami. Dzięki pięknym aktorom i świątecznym pejzażom Warszawy „Listy do M.” to guma do żucia dla oczu – ale pozostawiająca po sobie naprawdę niezły smak.

W kolejnych latach film ten bez wątpienia stanie się sztandarową świąteczną pozycją TVNu, puszczaną w paśmie prime time i przerywaną długimi blokami reklamowymi. A o tym, jak chętnie polscy widzowie „czytają” „Listy do M.”, niech świadczą wyniki box office’a – na dzień dzisiejszy (29.11.2011) film obejrzało już 1,1 mln widzów.

 

Listy do M.

Gatunek: komedia romantyczna

Reżyseria: Mitja Okorn

Scenariusz: Karolina Szablewska, Marcin Barczyński

Zdjęcia: Marian Prokop

Muzyka: Łukasz Targosz

 

Obsada:

Maciej Stuhr - Mikołaj

Roma Gąsiorowska-Żurawska - Doris

Piotr Adamczyk - Szczepan

Agnieszka Dygant - Karina

Katarzyna Bujakiewicz - "Larwa"

Tomasz Karolak - Melchior

Wojciech Malajkat - Wojciech

Paweł Małaszyński - Wladi

Leonard Pietraszak - Florian

Katarzyna Zielińska - Betty

Beata Tyszkiewicz - Malina

Julia Wróblewska - Tosia

Agnieszka Wagner - Małgorzata

Anna Matysiak - Majka




Michi

Nick:
Tresc: