Nasze propozycje

  • Spotkanie z Krzysztofem Vargą w Meskalinie 17 V 2012 o godzinie 19:00 wokół jego nowej książki Trociny Więcej...
  • Zapraszamy na spektakl duetu Kalauz/Schick „CMMN SNS PRJCT”sobotę, 19.05.2012, godz. 19:00, Centrum Kultury Zamek, Sala pod Zegarem Więcej...

  • UKŁADY RÓWNOLEGŁE. GEGO/MAZIARSKA/TROCKEL - Artystyczny przystanek w Starym Browarze od 8 marca do 26 sierpnia 2012 Więcej...



Sen o Warszawie. Zachować własną odrębność czy zostać wchłoniętym przez postępującą urbanizację?

   Współczesna Warszawa – miasto, które oddycha spalinami i tętni galopem silników. Stolica Polski rzeszy młodych ludzi z całego kraju kojarzy się  z ucieczką od bezrobocia i jedyną możliwością realizacji wyznaczonych sobie celów oraz rozwoju osobistego i zawodowego. Niestety ich marzenia często doświadczają bolesnej kolizji z otaczającą rzeczywistością  i obecną ze wszech miar komercjalizacją. Kolorowe pisma, od których uginają się półki galerii handlowych, nie oferują nam perspektywy kulturowego rozwoju. Media zdają się jednogłośnie uznawać pieniądze i seks za priorytet w życiu człowieka, a nawet gloryfikować je i podnosić do rangi  statusu światopoglądowego.  Wynaturzony obraz człowieka dostrzegany w środkach masowego przekazu jest odzwierciedleniem takiego sposobu myślenia, obecnego w szerokim spectrum  szczególnie w metropoliach. Zwłaszcza młodzi ludzie narażeni są na ataki kapitalistycznych mechanizmów wpływu. Czy w takim świecie subtelna i wrażliwa jednostka może odnaleźć miejsce dla siebie? Zachować tożsamość, kultywując wartości ducha i osiągając spełnienie oraz sukces? Pod względem rozbudowującej się stale sieci zatrudnienia i powstawaniu międzynarodowych koncernów Warszawa plasuje się w czołówce światowych metropolii. To bardzo kuszące dla absolwentów uczelni wyższych.
                 Jest jednak druga strona medalu. Co  bystrzejszy obserwator zauważy, że styl życia w wielkim mieście daleki jest od arkadyjnych wizji rodem z facebooka. W wielu przypadkach staje się on przyczyną utraty sił fizycznych i upadku moralnego. Słyszymy więc o prostytucji na coraz większą skalę oraz dorabianiu się majątku na łzach i krzywdzie ludzkiej.  Skutki uboczne dążenia do sukcesu za wszelką cenę można sprowadzić do wspólnego mianownika – utraty ideałów. Zbieramy więc żniwo wszechobecnej rewolucji przemysłowej, która wywołuje poczucie pustki i samotności tych, którzy tym wymogom nie są w stanie sprostać. Z uwagi na kryzys gospodarczy wciąż podwyższają się  również normy wymagań wobec pracowników pretendujących do roli rekinów biznesu, które przybierają wręcz monstrualne rozmiary. Praca w trybie dwunastogodzinnym, rezygnacja z życia prywatnego i bezwzględne posłuszeństwo firmie, dzięki łaskawości, której można godnie żyć. To tylko niektóre z cieni w starannie wyreżyserowanym kapitalistycznym spektaklu wyzysku człowieka.
                Najsmutniejsze jest to, że taki rynek pracy nie gwarantuje szans rozwoju tym, którzy w swoim myśleniu skrzętnie omijają liczby i statystyki: humanistom. Bramy prowadzące do finansowego raju są dla nich bardzo wąskie.  Czy podejmując wyzwanie zachowania wartości, nie narażają  się na zarzut walki z wiatrakami? Może powinni, jak ich koledzy ekonomiści, unosić się na przestrzeni zewnętrznych pozorów pod przykrywką eudajmonistycznego utylitaryzmu? Próby zmieniania świata zawsze mogą okazać się fiaskiem. Myślę więc, że najważniejsza jest troska o to by ten świat nie zmienił nas.

      




Jakub Łężny

Nick:
Tresc: