Zupełnie bezpretensjonalna książka, nie celująca w to, żeby być czymś więcej niż jest, rzadko coś takiego się trafia. A tu proszę. Moje życie z Dżejmsem to taki rodzaj pisania, który mógłby czytać każdy.
Coraz dłuższe i cieplejsze wiosenne wieczory zachęcają by zrobić coś nietypowego, spróbować czegoś nowego i niebanalnego. Słowem – wyrwać się z rutyny dnia codziennego. W sferze kultury i teatru, warto wybrać się, jako że na przedstawienia plenerowe jeszcze za zimno, do starej-nowej myjni samochodowej przy ulicy Goryczewskiego, która wysiłkiem teatralnego pasjonata i jakże odważnego outsidera Marka Zgaińskiego zmieniła się niedawno w najprawdziwszą świątynię Melpomeny.